Bernhard Heiliger należy do grona najwybitniejszych niemieckich rzeźbiarzy współczesnych. Wraz z Hansem Uhlmannem i Karlem Hartungiem doprowadził do odrodzenia po wojnie międzynarodowej pozycji sztuki niemieckiej. Jego indywidualne dzieła są ozdobą reprezentacyjnych placów i budowli wielu miast, wystawiają je największe muzea i najbardziej prestiżowe galerie świata. W Szczecinie spędził tylko dzieciństwo i młodość, w 1938 roku wyjechał na studia do Berlina i – mimo licznych podróży – pozostał mu wierny do końca życia. Wspominał jednak, że właśnie Szczecinowi i ukończonej tu Szkole Rzemiosł Artystycznych zawdzięcza swe zainteresowanie rzeźbą, podstawę edukacji i ukształtowanie artystycznej wizji.Pozostało zaledwie kilka niemych i nieznanych powszechnie śladów Bernharda Heiligera w naszym mieście. Przede wszystkim zachował się dom, w którym się urodził jego urodzin. Jego ojciec Hermann, zajmujący się handlem artykułami tekstylnymi, i matka Anna wraz z trzema córkami przybyli do Szczecina w 1912 roku z Berlina i zamieszkali w eleganckiej dzielnicy przy budowanym wówczas Tarasie Hakena (obecnie Wały Chrobrego), w obszernym mieszkaniu na parterze okazałej kamienicy przy dzisiejszej ulicy Swarożyca 11. Tutaj 15 listopada 1915 roku przyszedł na świat ich jedyny syn, ochrzczony w kościele św. św. Piotra i Pawła imionami Bernhard Ernst Johannes. Na jego dzieciństwie zaciążył okres wojny i głęboki kryzys panujący długie lata po jej zakończeniu. Kłopoty finansowe zmusiły rodzinę do przeniesienia się do skromniejszego mieszkania w nieistniejącym dziś domu przy ulicy Lubomirskiego 3, a potem do kolejnego – przy ulicy Piotra Ściegiennego 57.Zdolności plastyczne młodego Bernharda odkrył prawdopodobnie nauczyciel rysunku ze szkoły im. Barnima przy dzisiejszej ulicy Unisławy. Wydaje się, że za jego namową zdecydował się na naukę zawodu kamieniarza w tutejszej szkole rzemieślniczej, która szczególnie uzdolnionym uczniom umożliwiała kontynuowanie nauki w Szkole Rzemiosł Artystycznych. Od 1930 roku mieściła się ona w efektownym zespole budynków przy placu Kilińskiego. Modernistyczna bryła gmachu, zaliczanego wówczas do najnowocześniejszych w Niemczech, odpowiadała profilowi prowadzonych tu zajęć w zakresie rysunku, malarstwa, rzeźby, ceramiki, architektury wnętrz, grafiki użytkowej i reklamowej, tkaniny i mody.Głównym nauczycielem Bernharda Heiligera był rzeźbiarz Kurt Schwerdtfeger, absolwent wiodącego ośrodka nowoczesnej sztuki niemieckiej – Bauhausu. To dzięki niemu, a także dzięki wykładom prowadzonym przez ówczesnego dyrektora muzeum miejskiego dr. Waltera Rezlera i organizowanym przez to muzeum wystawom sztuki, Heiliger zdobył podstawy wykształcenia, które po dalszych studiach w Paryżu i Berlinie zaowocowały dziełami określonymi jako przełomowe dla powojennej rzeźby niemieckiej. Wyjazd Heligera na studia do Berlina umożliwiło stypendium uzyskane w Szczecinie. Starał się więc nie zrywać kontaktów z rodzinnym miastem, zwłaszcza że już w 1937 roku tutejsze muzeum zakupiło jego półmetrowej wysokości rzeźbę ze sztucznego kamienia zatytułowaną Wiążąca snopki. Eksponowano ją na wystawie w 1938 roku, potem ślad po niej zaginął.Nie zachowały się też inne prace prezentowane na lokalnych wystawach w kolejnych latach: kobiece figury z brązu i portrety w kamieniu. Te ostatnie okazały się najbardziej fascynującym od lat 50. tematem rzeźb Heiligera, przynosząc mu światową sławę, podobnie jak przechowywany w Tate Britain projekt pomnika nieznanego więźnia politycznego, trzykrotny udział w prezentacjach sztuki documenta w Kassel, monumentalne pomniki zrealizowane w wielu miastach, z berlińskim Płomieniem na czele czy rzeźby stanowiące dopełnienie architektury gmachów publicznych (ambasada w Paryżu, filharmonia w Berlinie). Dokonania twórcze przyniosły mu wiele honorów, prestiżowych tytułów i nagród.Wśród spuścizny twórcy, przechowywanej głównie w Berlinie, o szczecińskich latach przypominają dziś tylko dwa rysunki – Zagroda pomorska z 1931 roku i Łodzie rybackie z 1937, wszystkie pozostałe noszą daty powojenne i nie nawiązują do Szczecina. Jednak publikowane w licznych leksykonach twórców i albumach sztuki współczesnej biogramy przywołują miejsce pochodzenia rzeźbiarza, zobowiązując nas do zachowania w pamięci jego twórczości, dzięki której Szczecin pojawia się na mapie ważnych miejscach kulturalnej Europy. Wybór prac Bernharda Heiligera szczecinianie poznali po raz pierwszy w 1998 roku, na pośmiertnej wystawie zorganizowanej przez Muzeum Narodowe, a od 2007 roku na placu przed Ratuszem Staromiejskim – siedzibą Muzeum Historii Szczecina – oglądać można jego okazała rzeźbę Wielki łuk, przekazaną muzeum w depozyt przez fundację Bernhard Heiliger Stiftung w Berlinie.                                                                                                                                     dr Bogdana Kozińska