Malarze Normandii. Wystawa prac z kolekcji „Peindre en Normandie”

W historii sztuki wiek XIX wyróżnia niezwykła obfitość różnorodnych prądów artystycznych, które kształtowały się zarówno we wzajemnych opozycjach, jak i powiązaniach czy inspiracjach. Malarstwo stało się popularne i demokratyczne; niezwykle żywotne i gorąco dyskutowane, zajmowało istotne miejsce w życiu publicznym.

W ciągu tego stulecia szczególnego znaczenia nabrało zwłaszcza francuskie malarstwo pejzażowe, które przeszło nadzwyczajną transformację: od podrzędnego tematu zakorzenionego w klasycznej tradycji do odrębnego gatunku, podstawowego narzędzia do artystycznych eksperymentów. Stało się jednym z ważniejszych nurtów rozwijającej się sztuki nowoczesnej związanym z wyniesieniem treści współczesnych i codziennych, odrzuceniem iluzjonizmu i podkreśleniem samego aktu tworzenia – gestu malarskiego – który po raz pierwszy pojawił się w pejzażach XIX wieku.

Pojęcie piękna opierającego się na poszanowaniu wzorów antycznych i prymacie intelektu wymagającego jasnej kompozycji ustąpiło poszukiwaniu piękna materii, dążeniu do odtwarzania przede wszystkim świata doznań zmysłowych, oddziaływania na uczucia odbiorców poprzez kolor i konstruowanie obrazu z brył. Malarze natury przetarli drogę dla impresjonistów.

Przyroda stanowiła niewyczerpane źródło inspiracji dla artystów romantycznych, zrywających z normami akademickimi na rzecz twórczych poszukiwań, nieskrępowanej ekspresji swych przeżyć wewnętrznych.

Théodore Géricault jako pierwszy został nazwany młodym romantykiem. Jego dzieła, mocno wpisane w europejską tradycję i sztukę przełomu XVIII i XIX wieku, zrywały z dotychczasowym przesłaniem malarstwa francuskiego. Był również pierwszym nieangielskim malarzem, który docenił naturę w pracach Johna Constable’a i być może właśnie pod jego wpływem rozjaśnił swoją paletę. Wielką pasją Géricaulta (i jednocześnie przyczyną przedwczesnej śmierci) były konie, przedstawiane z niezwykłym wyczuciem linii. Jego dzieła miały ogromny wpływ na sztukę XIX wieku.

Eugène Delacroix, podobnie jak Géricault, należy do wielkiej generacji romantyków francuskich. Jako jeden z pierwszych zgłębiał fizyczne teorie prawa kontrastu i barw dopełniających – na długo przed impresjonistami zaczął nakładać farbę pojedynczymi pociągnięciami pędzla.

W latach trzydziestych XIX wieku powstała nieformalna grupa artystów zwanych barbizończykami od nazwy wioski Barbizon w okolicach lasu Fontainebleau, do której artyści (m.in. Rousseau, Millet, Corot czy Daubigny) przyjeżdżali tworzyć w bezpośrednim kontakcie z przyrodą. Ich malarstwo było kompromisem między starymi zasadami pejzażu komponowanego a nowymi tendencjami malowania w plenerze. Wprowadzili swojskie motywy krajobrazowe wraz z postaciami niebędącymi jedynie ożywiającym pejzaż sztafażem. Istotne stały się efekty światłocieniowe, faktura obrazów zaczynała być szorstka, gruba. Ważniejszy stał się efekt pracy i wrażenie, jakie wywoływała na odbiorcy, niż precyzja wykończenia dzieła. Dorobek barbizończyków odegrał doniosłą rolę w procesie kształtowania się realizmu w sztuce i przygotował grunt dla impresjonizmu.

Charles Daubigny i Jean-Baptiste Camille Corot byli pionierami malarstwa plenerowego. Daubigny, rozmiłowany w odtwarzaniu efektów gry światła, malował jego refleksy i odbicia nieba w wodzie, pływając po Sekwanie i Oise na specjalnie zbudowanej w tym celu łódce-pracowni. Obrazy Corota wyróżniają się poetyckim nastrojem, wnikliwą obserwacją natury, ściszoną kolorystyką, wibracją światła. Artysta łączył zalety klasycysty, romantyka i realisty. Około 1860 roku pejzaż francuski w twórczości Corota, barbizończyków, a szczególnie Johana B. Jongkinda i Eugène’a Boudina – swoją płynnością i wzajemnymi zależnościami między formami a światłem – zapowiadał nową epokę.

Na początku drugiej połowy XIX wieku Honfleur, mały port rybacki w Normandii, u ujścia Sekwany, zaczął przyciągać zafascynowanych naturalnym pięknem tego miejsca artystów poszukujących nasyconej światłem atmosfery. Wśród nich byli Corot, Courbet, Daubigny, Cals, Boudin, Monet, Renoir i inni, odwiedzający farmę Saint-Siméon.

W Honfleur urodził się Boudin, który wraz z Jongkindem sprawił, że miejscowość ta stała się jedną z kolebek impresjonizmu. Boudin nazywany był królem nieba, ponieważ w niezwykły sposób potrafił uchwycić to, co tak ulotne i zmienne jak chmury i fale. Duży wpływ na jego twórczość miało siedemnastowieczne malarstwo holenderskie, a także współcześni mu twórcy, jak na przykład Courbet. Sam zainspirował kilkunastoletniego Claude’a Moneta do obserwacji i malowania przyrody. Zaczął zabierać go w plenery. Monet, ubogi chłopak z Hawru, doszedł do wniosku, że trzeba szukać prostego piękna natury w całym jej bogactwie i świeżości.

Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy neoklasycyzm dobiegał kresu w twórczości Jeana Auguste’a Ingres’a, a romantyzm w dziełach Eugène’a Delacroix, na pierwszy plan zaczął wysuwać się nowy nurt – realizm. Jednym z czołowych jego przedstawicieli był Gustave Courbet. Swe materialistyczne i zmysłowe podejście manifestował w formie: jego kompozycje były niezgrabne, ciężkie, chropawe, podobnie jak tematy i ludzie, których przedstawiał, oraz w technice malarskiej: solidnej i statycznej konstrukcji planów i brył, syntetycznym rysunku, intensywnym modelunku operującym światłocieniem, przytłumionej palecie barw oraz zróżnicowanej warstwie farby nakładanej szpachlą.

Wielką pasją Courbeta, której oddał się szczególnie w późniejszym okresie swojej twórczości, były pejzaże, sceny leśne i myśliwskie. Jego prace, przede wszystkim krajobrazy z rodzinnego Ornans czy malowane od 1865 roku widoki wybrzeży Normandii, urzekają formą. Natura – morze, powietrze, skały, zieleń – jawi się jako tajemnicza, witalna siła. Courbet pejzażysta bliski jest romantycznemu odczuwaniu natury, ale również późniejszym, symbolicznym nią fascynacjom. Jego żywiołowe malarstwo burzące wszelkie ramy sprawiło, że długo oddziaływał na wielu artystów.

Claude Monet jest sztandarowym przedstawicielem impresjonizmu, kierunku, którego nazwa pochodzi od tytułu namalowanego przezeń w Hawrze dzieła Impresja, wschód słońca (1872). Obraz ten to manifest woli spontanicznego przedstawiania wyłącznie wrażenia wzrokowego w określonym momencie, w określonej atmosferze i ściśle określonym, choć przelotnym, oświetleniu i spojrzeniu. Wyznaczył nową funkcję koloru, materii i rozkładu akcentów wobec całego wyrównanego kolorystycznie pola malarskiego. Sam przedmiot nie był zbyt istotny, liczyły się wizualne przemiany, jakim podlegał w zależności od oświetlenia. Monet, do końca wierny swoim przekonaniom i jednocześnie poszukujący nowych rozwiązań malarskich, wywarł silny wpływ na współczesnych mu artystów oraz wskazał kierunek swoim następcom.

Impresjoniści rzucili wyzwanie oficjalnemu Salonowi i zaczęli organizować własne wystawy. W latach 1874–1886 odbyło się ich osiem. Swoje prace pokazali na nich między innymi: Monet, Renoir, Pissarro, Degas, Sisley, Cezanne i Bertha Morisot. Dołączył do nich również Albert Lebourg, wystawiając kilkadziesiąt swych jasnych, świetlistych pejzaży.

Auguste Renoir był przyjacielem Moneta. Brał udział w wystawach impresjonistów, gdyż na początku odpowiadało to jego temperamentowi i potrzebie wyrażania radości życia. Jednak sama metoda malarska zainteresowała go tylko przejściowo. Jego późniejsze indywidualne poszukiwania zawiodły go ku innym rozwiązaniom.

Ostatnie dekady XIX wieku charakteryzowało nowe, naukowe podejście do malarstwa, stosowanie zasady dywizjonizmu i techniki pointylizmu oraz poszukiwanie harmonii w geometrycznej konstrukcji obrazu. Zapoczątkowana przez impresjonistów metoda nakładania czystych kolorów oddzielnie, w postaci plam, które oglądane z odległości mieszają się w siatkówce oka, tworząc kolory uzupełniające, została przez neoimpresjonistów rozszerzona na wszystkie plamy barwne i rygorystycznie respektowana.

Znakomity pastelista i przedstawiciel neoimpresjonizmu Charles Angrand stosował technikę pointylizmu. Jego grube pociągnięcia pędzla oraz asymetryczna kompozycja zaczerpnięte ze sztuki japońskiej zainspirowały później Vincenta van Gogha.

Pod koniec lat osiemdziesiątych XIX wieku zawiązała się grupa nabistów (Les Nabis). Należeli do niej młodzi artyści, między innymi Maurice Denis, Pierre Bonnard i Édouard Vuillard. Tworzyli dzieła dekoracyjne, o symbolicznej i spirytystycznej naturze. Uważali, że wzruszenie winno wynikać z harmonii pomiędzy liniami i kolorami. Ich technika charakteryzowała się cienko rozprowadzaną farbą w płaskich plamach czystych kolorów, brakiem modelunku i perspektywy. Wiele uwagi poświęcali grafice i sztuce zdobniczej. Około 1900 roku porzucili ten kierunek. Vuillard zbliżył się do tradycyjnego realizmu, natomiast głównymi elementami obrazów Bonnarda pozostały dekoracyjne arabeski, wzorzyste tkaniny, motywy roślinne i delikatne kolory.

Reakcją na subtelności impresjonistów i nabistów był fowizm z ekspresyjną, oderwaną od rzeczywistości kolorystyką, syntetycznym rysunkiem i płaskimi formami. Kierunek ten nigdy nie zamknął się w programie, jakiejś platformie dramaturgicznej czy intelektualnej. Był chwilowym nałożeniem się zbliżonych tendencji reprezentowanych przez kilku młodych, niezależnych artystów określonych przez krytyka Salonu Jesiennego z 1905 roku, na którym zamanifestowali swoją obecność, jako dzikie bestie (les fauves). Artyści ci – między innymi Henri Matisse, Georges Braque, Robert-Antoine Pinchon, Emile Othon Friesz i Raoul Dufy – stanęli na progu nowoczesności i wytyczyli drogę sztuce abstrakcyjnej (Matisse), stali się pionierami kubizmu (Braque) albo podążyli własną ścieżką rozwoju twórczego (Dufy, Friesz).

W dynamicznych przeobrażeniach malarstwa XIX wieku i jego różnorodnych stylów niebagatelną rolę odegrała rewolucja przemysłowa, rozwój komunikacji, fotografii i poligrafii oraz sposób wykorzystywania ich przez artystów. Pokolenie impresjonistów miało już nowy, analityczny stosunek do dziedzictwa kulturalnego i było otwarte na postęp. I choć zdawać by się mogło, że typowa kompozycja impresjonistyczna sprowadza się do akademickich założeń z dawnych epok, to jednak w istocie przeciwstawia się im. A jeśli nawet korzysta z jakichś wzorów, to ich ilość i różnorodność jest niezmiernie duża, obejmuje nawet elementy sprzeczne stylowo czy malarsko, nie można więc mówić o eklektyzmie czy stylizacjach. Malarze ci obalili trwający prawie dwa stulecia monopol paryskiego Salonu na decydowanie, co jest sztuką. Wiek XIX to początek krytyki artystycznej, działalności marszandów, międzynarodowych wystaw, radykalnej zmiany statusu sztuki i artysty.

Artyści: Charles Angrand, Jacques-Émile Blanche, Auguste Bonheur, Pierre Bonnard, Frank-Myers Boggs, Eugène Boudin, Adolphe-Félix Cals, Jean-Baptiste Camille Corot, Gustave Courbet, Charles-François Daubigny, Karl Daubigny, Eugène Delacroix, Joseph Delattre, Louis-Alexandre Dubourg, Raoul Dufy, Pierre Dumont, Guillaume Fouace, Théodore Géricault, Emile Othon Friesz, Paul Huet, Eugène Isabey, Albert Lebourg, Victor-Stanislas Lépine, Maurice Louvrier, Maxime Maufra, Claude Monet, Berthe Morisot, Robert-Antoine Pinchon, Auguste Renoir, Théodule Ribot, Henri Le Sidaner, Louis Valtat, Édouard Vuillard

Dyrektor kolekcji: Alain Tapié
Sekretarz kolekcji: Steen Heidemann
Siedziba kolekcji: Caen / Abbaye aux Dames – Rada Regionu Dolnej Normandii

Kuratorzy wystawy: Steen Heidemann, Marlena Chybowska-Butler

Patronat honorowy: Ambasador Francji w Polsce Pierre Buhler, Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz

Program edukacyjny: Krystyna Milewska
Korekta: Marcelina Lechicka-dziel, Barbara Maria Kownacka
Projekt graficzny: Filip Bylak
Fotografie: dzięki uprzejmości stowarzyszenia „Peindre en Normandie”