Historia i kultura Szczecina w czasach szwedzkich i pruskich - Muzeum Narodowe w Szczecinie

Wystawa przedstawia nowożytne losy miasta, opowiada o ważnych wydarzeniach, rozwoju gospodarczym, o lokalnym rzemiośle i przemyśle oraz o ludziach związanych ze Szczecinem pod panowaniem szwedzkim, pruskim i niemieckim.

Różnorodne wyroby rzemiosła – z cyny, ceramiki, srebra, dzieła sztuki sakralnej i świeckiej, obrazy, stare plany, ryciny i dokumenty ilustrują poszczególne etapy życia miasta, ukazują ważne przeobrażenia architektoniczne i urbanistyczne.

Wystawę otwiera pięciometrowe malowidło na desce z panoramą miasta od strony rzeki – tak wyglądał Szczecin w początku XVII stulecia. Ponad zabudową mieszczańską dominują kościoły, wśród których wyróżnia się okazały, nieistniejący dziś kościół Mariacki oraz efektowna bryła zamku. W centrum, obok bardzo rzadko spotykanego wizerunku gotyckiego ratusza, widnieje kościół Świętego Mikołaja, a przed murami od północy – dawny klasztor cysterek oraz dwie rezydencje książęce: niewielki pawilon letni (Lusthaus) i adaptowany z dawnego klasztoru kartuzów Zamek Odrzański (Oderburg) w Grabowie.

Już wkrótce obraz ten uległ znacznym zmianom wywołanym skomplikowaną sytuacją polityczną w Europie. Wojna 30-letnia oraz konflikt pomiędzy Szwecją a Brandenburgią o sukcesję nad Pomorzem po wymarciu książęcej dynastii Gryfitów włączyły Szczecin w wir trwających niemal cały wiek XVIII działań militarnych. Zajęte przez Szwedów miasto już w 1630 roku otoczono nowoczesnym systemem umocnienień, które miały bronić zamorskiego przyczółka szwedzkich posiadłości. Nie uchroniły go jednak przed dotkliwym zniszczeniem w wyniku bombardowań podczas kilkakrotnych oblężeń przez wojska koalicji antyszwedzkiej.

Po dawnych szczecinianach, także znanych z nazwiska mistrzach, pozostały liczne wyroby rzemieślnicze używane niegdyś w tutejszych kantorach, mieszkaniach, warsztatach, kościołach, w domach zamożnych patrycjuszy i skromniejszych mieszczan. Na wystawie pokazano m.in. różnorodne naczynia cynowe – dzbany, kufle, talerze, a także wilkomy wielu tutejszych cechów rzemieślniczych oraz tłoki ich pieczęci.

Pomimo oficjalnego wprowadzenia na Pomorzu w 1534 roku religii luterańskiej, w kościołach zachowały się liczne zabytki dawnej sztuki sakralnej, stopniowo wypierane przez obrazy charakterystyczne dla nowej wiary. Należy do nich zbiorowy portret zarządu gminy ewangelickiej kościoła Świętej Gertrudy na Łasztowni oraz płaskorzeźba ze sceną modlitwy na Górze Oliwnej – prywatna fundacja dla kościoła Świętego Jana z 1657 roku.

Nowy rozdział w historii Szczecina przypieczętował pokój sztokholmski, na mocy którego w 1720 roku część Pomorza wraz ze Szczecinem przyznano Prusom. Z peryferyjnego, garnizonowego ośrodka Szczecin stał się znów stolicą Prowincji Pomorskiej. W latach 1724–1740 pod kierunkiem Gerharda Corneliusa Walravego dotychczasowe umocnienia miasta powiększono o trzy potężne forty, które wraz z bramami, zdobionymi bogatą barokową dekoracją i okazałymi placami parad na miejscu dawnych fos, miały świadczyć o randze miasta i jego nowego władcy – pruskiego króla.

Po latach zastoju i zniszczeń także samo miasto stopniowo zaczęło zmieniać charakter. Reprezentacyjnym rejonem stał się Rynek Koński (obecny plac Orła Białego), gdzie bogacący się mieszczanie i urzędnicy wybudowali okazałe gmachy. Do najbardziej znanych należały miejsca urodzin Zofii Augusty von Anhalt-Zerbst, późniejszej carycy Katarzyny II, oraz Doroty von Würtenberg, żony cara Pawła I, a także siedziby lokalnej elity – kupców, armatorów i właścicieli manufaktur.

Po kryzysie spowodowanym okupacją francuską (1806–1813) Szczecin wkroczył w fazę wyraźnych przemian, których motorem stał się port, rozwijający się handel oraz zakłady, stanowiące zalążek przemysłu. Jednak dopiero w ostatniej ćwierci XIX wieku, po likwidacji fortyfikacji, nastąpił spektakularny rozwój przestrzenny i gospodarczy miasta, kierowanego przez sprawnego burmistrza Hermanna Hakena. Liderem przemysłu stały się tutejsze stocznie, z których największa, „Vulkan” zasłynęła produkcją statków dla floty handlowej i wojennej, a przede wszystkim pełnych przepychu i najszybszych na świecie transatlantyków pasażerskich. Modele wszystkich statków „Vulkana” przechowywano niegdyś w Muzeum Miejskim. Z okazałej kolekcji zachowało się kilka sztuk, z których na wystawie oglądać można połówkowy model parowca typu „P”.

Znacznie rozbudowany port ze strefą wolnocłową przyjmował jednostki z całego świata. Wciąż zmieniający się rejon głównego bulwaru nadodrzańskiego stał się ważny dla gospodarki, ale także dla mieszkańców, turystów i artystów, właśnie tu tworzących liczne weduty. Wśród ozdób miasta znalazł się pomnik Ludwiga Manzela, który symbolizował związki Szczecina z żeglugą i handlem oraz morskie tradycje portowego miasta.